Gotówka miała trafić do rzekomego przedstawiciela banku, a kolejne wypłaty zaplanowano na następne dni. Zanim doszło do ponownego przekazania pieniędzy, 83-letni mieszkaniec Kalet zrozumiał, że został oszukany, i zawiadomił policję.
Wcześniej odebrał telefon od mężczyzny podszywającego się pod pracownika banku. Rozmówca twierdził, że ktoś obcy zaciągnął zobowiązanie na dane seniora. Przekonywał przy tym, że oszczędności będą bezpieczne, jeśli właściciel przekaże je osobie, która zgłosi się po odbiór.
Senior dał wiarę tej historii. Wypłacił część środków z bankomatu i oddał gotówkę nieznajomemu. Reszty nie mógł pobrać jednorazowo z powodu limitów bankowych, dlatego ustalono, że przekaże ją później. Oszust nadal namawiał go do wybierania pieniędzy, lecz mężczyzna w porę powiadomił o wszystkim funkcjonariuszy.
Odbiór pieniędzy zakończył się zatrzymaniem
We wtorek doszło do kolejnego spotkania na terenie Kalet. Osoba spodziewająca się gotówki zastała tam kryminalnych z Tarnowskich Gór, którzy zatrzymali podejrzanego na gorącym uczynku. Okazał się nim 34-letni mieszkaniec Wodzisławia Śląskiego.
Podczas przeszukania jego mieszkania policjanci odnaleźli niemal 24 tys. zł wcześniej przekazane przez seniora. Zatrzymany usłyszał zarzut oszustwa, a prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. O dalszym rozstrzygnięciu sprawy zdecyduje sąd; mężczyźnie grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Policja apeluje o ostrożność wobec telefonów, których autorzy straszą utratą oszczędności. W takiej sytuacji nie należy oddawać gotówki ani ujawniać wrażliwych danych. Tożsamość rozmówcy warto sprawdzić, kontaktując się z bankiem pod numerem z oficjalnej strony lub karty, a podejrzenie oszustwa zgłosić odpowiednim służbom.
Źródło: Wiadomości Policja Śląska
