W minionym tygodniu jaworznicka policja otrzymała informacje o podejrzanym pojeździe, który poruszał się po mieście. Był to Chevrolet, którego kierowca był podejrzany o kradzieże paliwa na lokalnych stacjach benzynowych. Służby natychmiast rozpoczęły poszukiwania samochodu w wyznaczonym rejonie. Nie trwało to długo, gdyż pojazd został zlokalizowany na jednej ze stacji w Jaworznie. Policjanci zauważyli, że kierowca po zatankowaniu paliwa do zbiorników umieszczonych na siedzeniu pasażera próbował opuścić stację bez płacenia za paliwo. Funkcjonariusze szybko podjęli interwencję i zatrzymali Chevroleta do kontroli.
Zaskakujące odkrycie podczas kontroli
Podczas dokładnego sprawdzenia pojazdu okazało się, że tablice rejestracyjne zostały wcześniej zrabowane w Gliwicach. Wewnątrz samochodu znaleziono również zbiorniki wypełnione paliwem. Mężczyzna przyznał się do kradzieży, którą dokonał na dwóch różnych stacjach paliw w Jaworznie, łącznie tankując blisko 110 litrów paliwa o wartości przekraczającej 1000 złotych.
Nie tylko kradzież paliwa
Kontrola samochodu przyniosła jeszcze inne odkrycia. Policjanci znaleźli susz roślinny, który po przeprowadzeniu testów narkotykowych okazał się być marihuaną. Następnego dnia policja przeprowadziła przeszukanie w mieszkaniu 25-latka, gdzie odkryto dodatkowe ilości tego środka odurzającego. Łącznie zabezpieczono ponad 60 gramów marihuany.
Postawione zarzuty i konsekwencje prawne
Zgromadzone dowody pozwoliły na postawienie mężczyźnie pięciu zarzutów, w tym używania skradzionych tablic rejestracyjnych, kradzieży paliwa oraz posiadania narkotyków. Część czynów była popełniona w warunkach recydywy. Po zakończeniu procesowych czynności, podejrzany został doprowadzony do prokuratury, gdzie zastosowano wobec niego dozór policyjny jako środek zapobiegawczy. Grozi mu kara do 8 lat pozbawienia wolności za popełnione przestępstwa.
Źródło: Wiadomości Policja Śląska
