Tuż po północy, 11 stycznia, w Gliwicach doszło do dramatycznego zdarzenia, które zaangażowało Państwową Straż Pożarną oraz Zespół Ratownictwa Medycznego. Informacja o nagłym zatrzymaniu krążenia u starszej kobiety w jednym z budynków mieszkalnych dotarła do służb ratunkowych przed godziną 1:00. Strażacy zostali natychmiast skierowani na miejsce, gdzie już trwały działania ratunkowe prowadzone przez medyków.
Zespół PSP przybył na miejsce i niezwłocznie dołączył do akcji ratunkowej. W piwnicy budynku, gdzie znajdował się poszkodowany, ratownicy medyczni podejmowali resuscytację krążeniowo-oddechową. Pomimo wspólnych wysiłków obu zespołów, nie udało się uratować życia 75-letniej kobiety. Działania ratunkowe były jednak kontynuowane, by zapewnić bezpieczeństwo innym mieszkańcom budynku.
Przegląd bezpieczeństwa w budynku
Podczas akcji ratowniczej dokonano szczegółowych pomiarów w budynku w celu wykrycia tlenku węgla, który jest znanym cichym zabójcą. Wykryto obecność tego niebezpiecznego gazu zarówno na parterze, jak i na poddaszu. Aby zminimalizować ryzyko, strażacy natychmiast przystąpili do wietrzenia pomieszczeń, a następnie ponownie zweryfikowali poziomy tlenku węgla, zapewniając bezpieczne warunki dla mieszkańców.
Bezpieczeństwo ponad wszystko
Tlenek węgla, znany również jako czad, jest gazem, który nie ma zapachu ani koloru, co czyni go szczególnie niebezpiecznym. Obecnie obowiązujące przepisy wymagają, aby do 2030 roku w istniejących budynkach mieszkalnych były zainstalowane czujniki tego gazu. Jednak nie warto odkładać tej decyzji na przyszłość. Zakup i instalacja czujnika tlenku węgla to niewielki wydatek w porównaniu z życiem i zdrowiem, które może uratować. Czujnik ten może skutecznie ostrzec przed niebezpieczeństwem, dając czas na podjęcie odpowiednich działań.
Zdarzenie w Gliwicach stanowi tragiczne przypomnienie o konieczności podejmowania działań na rzecz bezpieczeństwa. Niech będzie to przestrogą dla wszystkich, by nie lekceważyć zagrożeń związanych z tlenkiem węgla i działać już teraz dla ochrony siebie i swoich bliskich.
Źródło: facebook.com/StrazPozarnaGliwice
