11 stycznia 2026 roku, niedzielne popołudnie na ulicy Kosmonautów w Gliwicach. Podczas rutynowej inspekcji uwagę przyciągnęło coś niepokojącego w pobliskim cieku wodnym. Na jego powierzchni unosiła się przezroczysta, mieniąca się warstwa, która przypominała substancje ropopochodne. Ciecz była oleista w dotyku, a w powietrzu unosił się intensywny zapach oleju silnikowego, co sugerowało, że do środowiska mogły przeniknąć niebezpieczne zanieczyszczenia.
Poszukiwanie źródła zanieczyszczenia
Pomimo intensywnych prób ustalenia źródła wycieku, okazało się to niezwykle trudne. Sieć rur, przez które przepływa część cieku, skutecznie utrudniała lokalizację miejsca, z którego mogły pochodzić zanieczyszczenia. Śledztwo w tej sprawie nie przyniosło na razie konkretnych odpowiedzi.
Reakcja służb ratunkowych
Informacja o zagrożeniu natychmiast trafiła do Centrum Ratownictwa Gliwice, co uruchomiło szybką reakcję odpowiednich służb. Na miejsce przybyła Państwowa Straż Pożarna, która użyła specjalistycznego rękawa sorpcyjnego. Dzięki temu udało się zminimalizować rozprzestrzenianie się szkodliwych substancji. Zawiadomiono również Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska, Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji oraz Policję.
Dalsze kroki i monitorowanie sytuacji
Sprawa jest wciąż pod nadzorem właściwych organów, które prowadzą dalsze czynności wyjaśniające. Monitorowanie cieku wodnego i okolicznych terenów ma na celu zapewnienie, że nie dojdzie do dalszego pogorszenia sytuacji. Wszystkie zebrane dane i obserwacje będą kluczowe dla ustalenia przyczyn zanieczyszczenia i zapobieżenia podobnym incydentom w przyszłości.
Na ten moment, priorytetem jest ochrona lokalnego środowiska i zapobieganie ewentualnym skutkom zdrowotnym dla mieszkańców. Służby pozostają w stanie gotowości, by podjąć dodatkowe działania w razie potrzeby, a społeczność jest regularnie informowana o postępach w sprawie.
Źródło: facebook.com/smgliwice
